Posty

Za wcześnie na azalie

Obraz
 Wymarzyłam sobie majówkowy post z klombami pełnymi azalii i krzewami kwitnących rododendronów, ale tegoroczna aura pokrzyżowała moje plany. Kilkanaście kwietniowych poranków z temperaturą (srodze) poniżej zera wystarczyło, by azalie nie raczyły rozkwitnąć na czas, nie licząc kilku pionierów, przytulonych do kamieni, które ratowały je przez mroziskiem. I bez nich jednak udała się kolejna, kwiatowa sesja, tym razem ze Skye w roli głównej. Nie mogę się nacieszyć kwiatami i słońcem, popołudniowym ciepłem i czystym niebem. Po tegorocznej zimie długo jeszcze będę miała koszmary. Udanej Majówki!!  

Ilix i tulipany

Obraz
 Wreszcie skończyły się poranne przymrozki i kwiaty mogły rozkwitnąć w całej okazałości. W ogródkach i na klombach zaroiło się od narcyzów, żonkili i tulipanów właśnie. Polowałam na moment, gdy się rozwiną na dobre i miałam szczęście, że ten moment wypadł właśnie na początku weekendu. Szybko zatem porwałam Ilix, która dawno już nie miała okazji pojawić się na blogu i zanurkowałyśmy w czerwone kwiaty :). Wreszcie znów nadszedł czas na jeden z ulubionych tematów lalkolubów - "lalki w kwiatkach" ;). Mam nadzieję, że to już naprawdę koniec chłodów, ale Zimni Ogrodnicy wciąż przed nami...       

Wiosna!

Obraz
 Tym razem już oficjalnie można potwierdzić jej nadejście, co niniejszym uczynił Myun, który w poszukiwaniach wiosny miał o wiele więcej szczęścia niż Alison jakiś miesiąc temu ;). Mamy słońce, zaczynają kwitnąć kwiaty, pąki na drzewach już pękają albo pękną lada chwila, ba! jeszcze parę dni i rozwiną się tulipany. Z ulgą chyba można w końcu pożegnać tegoroczną zimę, oby na jak najdłużej. Jest coś magicznie optymistycznego z ciepłych promieniach słońca, świeżej zieleni, ptasich trelach...  A ponieważ i Wielkanoc za pasem, życzę wszystkim tu zaglądającym, zarówno stale jak i od czasu do czasu (a także po raz pierwszy!) pełnego radości i spokoju odpoczynku na te świąteczne dni, bez względu na to, co i jak obchodzicie :)! Niech to będzie czas na złapanie oddechu i nabranie sił!   Wesołych Świąt!    

Ciałkowych podmian ciąg dalszy

Obraz
 Dawno, dawno temu, kiedy świat był jeszcze młody, kupiłam kilka artykułowanych ciałek dla moich nendoroidów. Ciałka są z serii tzw. nendoroid dolls, które mają nendkowe główki, ale bardziej lalkowe ciałka, które można odziać, jak tylko się zapragnie, nie polegając wyłącznie na wmoldowanych, plastikowych ciuszkach, które figurynki noszą na stałe. Kupiłam, rzecz jasna, z zamiarem szycia, stylizowania i... zapomniałam o sprawie. Przypomniałam sobie o nich dopiero podczas tegorocznych, wiosennych porządków. Na pierwszy ogień poszło ciałko damskie, a że nie mogłam sobie wyobrazić lepszej modelki niż nendoroidowa Barbie, to ona (a raczej jej łebek) została modelką w tej sesji.   Ale, po kolei. Ciałko przychodzi z kilkoma rodzajami stojaczków i magnetyczną podstawką. W stópkach także umieszczono magnesy, ale to, czy zdołają utrzymać ciało w pionie,  zależy od ciężaru łebka. W przypadku Barbie i jej kaskady blond loków nie było na to szans.   Od razu pojawił się problem odz...