Liling

Liling urodziła się jako córka Mulan, ale w rodzinnych Chinach, na cesarskim dworze, szybko zaczęła się nudzić. Ciągnąca się za jej rodzicami sława bohaterów bez skazy i zmazy przygniatała ją i przytłaczała nie mniej, niż w przypadku Mallory zła sława jej matki. Nic więc dziwnego, że gdy podczas jakiegoś balu dla postaci z bajek obie dziewczynki miały okazję się spotkać, od razu przypadły sobie do gustu. Gdy Mallory objęła władzę nad Smoczym Wzgórzem, Liling bezzwłocznie zostawiła za sobą ojczyznę i przeprowadziła się do niej.
Tak, jak Mallory specjalizuje się w czarnej magii, specjalnością Liling jest magia taoistyczna i onmyo. Biada każdemu, kto nie doceni kart o-fuda, które księżniczka ze sobą stale nosi...

Taaak, znów wykorzystałam te same światełka, co w sesji z Tienem. Ale cóż ja poradzę, że tak bardzo mi się podobają...

Pics were processed using lieveheersbeestje (lieveheersbeestje.deviantart.com) Photoshop actions.





Komentarze

  1. światełka światełkami - ja zachwycam
    się kreacją potomkini herosów z Chin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię szyć takie pseudo-chińskie stroje. Byle nie za bardzo skomplikowane ;)

      Usuń
  2. Ciekawa opowiesc. Piekna lalka w bardzo efektownej scenerii. :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historię tego towarzystwa mam nadzieję z czasem trochę bardziej rozbudować, podobnie jak tę, która dotyczy drugiej grupy moich lalek. Tylko biedne Barbionki nie mają żadnej "podbudowy ideologicznej" ;)

      Usuń
  3. Oj też mi się podoba i sceneria i lampeczki i piękna kreacja na ślicznej córce Mulan :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna sesja a ujmująca modelka pięknie prezentuje się w tej błyszczącej scenerii:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię błyszczące elementy, kryształki, złocenia i światełka. Nazywam to "moją drugą, sroczą duszą" ;)

      Usuń
  5. Bardzo wszystkim dziękuję za komplementy :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna lalka, wspaniałe zdjęcia. :) Takiego porcelanowego kotka miałam, jak byłam mała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywiozłam go wieki temu znad morza, z wczasów :). Nawet nie przypuszczałam wtedy, do czego mi się przyda.

      Usuń
  7. The pictures are beautiful, I love the black background and details. Lovely outfit as well!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. I almost asked if you were, so I am not in the least surprised by your star sign. Most have vivid imaginations, and also make great writers or journalists. Please delete this once read.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....