Grudzień... powiedzmy, że nie do końca poszedł po mojej myśli. Czasem tak jednak bywa, że najstaranniej przygotowywane plany nie wypalają. Przepraszam za nieobecność, zarówno tu, jak i na Waszych blogach - postaram się nadrobić w miarę możliwości. Dość jednak o tym, najważniejsze, że mamy święta! Z tej okazji - bez względu na to, jakie święta obchodzicie - pragnę Wam życzyć przede wszystkim radości i spokoju ducha, bo z każdym upływającym rokiem zdaję sobie coraz lepiej sprawę z tego, jak bardzo nam na co dzień tego spokoju brakuje. Zdrowia także, by móc się nim cieszyć, i wszelkiej pomyślności, wszystkiego tego, czego pragniecie najbardziej, za czym tęsknicie, czego Wam brakuje. A pod choinką mnóstwa lalek, figurek, akcesoriów, domków, camperów i czego tylko dusza zapragnie 😁! Moje tegoroczne święta to Sylvaniany, a jakże. Cieszę się, że zdążyłam na czas z postawieniem świątecznego, zimowego miasteczka, bo czas gonił, a prace się nie posuwały. Mam nadzieję, że efekt końcow...
Świetne kociska! :) Ja mam czarnego i go strasznie lubię. Fotogeniczny drań. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Ja też mam czarnego kocurka, ale drań ucieka, kiedy tylko widzi obiektyw albo telefon... albo zaczyna sobie myć podogonie ;)
UsuńAle z niej kocia-mama :D widać, że miłość do kociaków została odwzajemniona. Super zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :). Moje lalki musiały mieć koty, nie mogło być inaczej...
UsuńPrzede wszystkim śliczna spódnica - nie mogę oderwać wzroku :).
OdpowiedzUsuńKoty wyglądają jak prawdziwe -super.
No i sesja foto - rewelacyjna!
Dziękuję! Spódniczkę kupiłam od lalkowej znajomej, Dazzle, bo ogromnie mi się podobała. Koty są ze Schleicha i poluję na więcej (czasem bywają w Smyku albo w Świecie Książki).
UsuńToż to cała gromada kocia! Ileż Ty ich nagromadziłaś! :D
OdpowiedzUsuńI planuję więcej :)!
UsuńOh how adorable. I have those miniture cats too! They are so perfect for the Barbie size. I also love your girl's beautiful dress.
OdpowiedzUsuńThank you :)! The dress is from my friend, and cats from Schleich company. I will definitely buy more if I see them ;).
UsuńZgadzam się z powyższymi komentarzami. Spódnica super! A z dziewczyny prawdziwa kocia mama. :) Idealnie dobrałaś wielkość kotków.
OdpowiedzUsuńDziękuję :). Udało mi się upolować koty dla moich bjd, ale dla Barbiochów to już był kłopot. A potem na czyimś blogu zobaczyłam tego czarnuszka... i już poszło ;).
UsuńAleż naturalne, cudne zdjęcia! Takie figurki kotów to prawdziwy rarytas :))) Wspaniale się prezentują i wyglądają jak prawdziwe! Panna jest śliczna w tym kwiecistym ubranku i ma fantastyczne kolczyki :-)
OdpowiedzUsuńPięknie dziękuję :)!
UsuńThese are very cute cats! And the model also is lovely, I love the skirt she is wearing!
OdpowiedzUsuńThank you :)! This skirt was made by my friend and I simply loved the pattern...
UsuńPiękny "kociniec" Koty są przecudnej urody i idealne skalą!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Kocim figurkom po prostu nie mogę się oprzeć - kiedyś muszę pokazać na blogu wszystkie moje pozbierajki ;)...
UsuńPrzepiękna Lea w cudnej kreacji :D
OdpowiedzUsuńSama jestem kociarą, ale to panna urzeka :D
Dziękuję pięknie i pozdrawiam jak kociara kociarę :D!
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSuper kocia sesja. Panna śliczna!
OdpowiedzUsuństrasznie lubię figurki tej firmy,
OdpowiedzUsuńale jakoś się złożyło, że choć zawsze
jakieś koty i psy w domu były - nigdy
firmowe - a przecież tak fajnie do Lal
pasują :)
spódnica zauroczyła mnie bajkowo!