Fortynbras vs Przeznaczenie

Fortynbras miał pecha urodzić się jako Dexter Charming, syn Księcia z Bajki, i nie myślcie, że imię nadano mu ku czci Dextera Morgana. Dlaczego pecha, zapytacie? Bo całe jego życie zostało zaplanowane, nim jeszcze pojawił się na tym świecie. Miał być czarującym następcą tronu w niewiarygodnie nudnie sielankowym królestwie, sprawiedliwym, uprzejmym i mdłym jak aspartam. Po osiągnięciu odpowiedniego wieku miał poślubić księżniczkę przecudnej urody, tępą jak szpadel, by nie było z nią na przyszłość kłopotów, dochować się czeredy ślicznych, ale niespecjalnie bystrych dzieci i umrzeć również w stosownie przewidzianym czasie, by kolejny jemu podobny nieszczęśnik mógł zająć jego miejsce, a bajkowy ład trwać ad mortem usrandum.

Nim jednak do tego doszło, książątko, które z kolei od dziecka marzyło o karierze dramatopisarza, nieoczekiwanie dla wszystkich zbuntowało się i uciekło z domu. Po licznych przygodach udało mu się dotrzeć na Smocze Wzgórze, do Mallory, która chętnie przygarnęła kolejnego życiowego rozbitka, niechętnego wypełnianiu swojego przeznaczenia. Dawny Dexter stał się Fortynbrasem i mógł wreszcie w spokoju zająć się pisaniem swoich sztuk oraz wystawianiem ich. Ku zdumieniu wszystkich, z nim samym na czele, jego dramaty cieszą się nieustającym powodzeniem i to nie tylko wśród mieszkańców Smoczego Wzgórza.

Rodzina raz po raz wysyła ugładzone groźby, by zmusić go do powrotu i ślubu, ale Fortynbras nie chce o tym nawet słyszeć. Podejrzanie przypadła mu bowiem do gustu goszcząca na Smoczym Wzgórzu Liling... Książę z Bajki może i posunąłby się do sprowadzenia go z powrotem przemocą, ale umiejętności magiczne Mallory, Liling i Kuzynki Evity cieszą się na tyle złą sławą, że zwyczajnie brak mu na to jaj.










Komentarze

  1. Opowieść super, jak zwykle.
    Zachwyciły mnie miniatury że zdjęć. Fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się klimat sesji. Fortynbras ma zafundowaną wspaniałą charakteryzację i widać, że doskonale się czuje w takiej roli. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Well I am glad he could forge out his own future despite his apparent "duty" to be what he was supposed to be born to be. Love the story and the photos. I also love that he followed his own heart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much! You can say, that I'm allergic to all the "duties" to ones lineage. It's your life and you are the only one who should decide how you will live it. If not... there will only be regrets, sooner or later.

      Usuń
  4. Padłam czytając tą historię! :D

    Zdjęcia świetne, w każdym najmniejszym detalu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecież od razu widać, że to prawdziwy artysta 😉
    Piękne zdjęcia i scenografia, no i wspaniały strój!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne stroje i historia :) Od razu widać, że chłopak ma w sobie coś z Baśniopisarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy oboje z Fortybrasem :)! On też się czuje lepiej w tym wcieleniu :D

      Usuń
  7. Fajna wyszła sesja :D
    Zdrowych i pogodnych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....