Słupsk wakacyjny

 Kilka lat temu wizytowałyśmy to urokliwe miasto i w tym roku zatęskniło nam się za nim na tyle mocno, że zdecydowałyśmy się do Słupska wrócić. I nie pożałowałyśmy! Była okazja, by zobaczyć to wszystko, czego nie udało nam się zobaczyć za pierwszym razem, ale i odwiedzić ulubione miejsca i raz jeszcze posmakować tutejszej oferty gastronomicznej - choć znów nie wystarczyło czasu, by sprawdzić wszystko...  Kilka dni pobytu, nawet zapchanych atrakcjami od rana do wieczora, to nadal nie dość ;).

Na pierwszy ogień idą Usta Uroczysko, ze swoją piękną, niezatłoczoną plażą (inna rzecz, że tego dnia wiał bardzo silny wiatr, przed którym nie chroniły nawet najlepiej ufortyfikowane parawany) oraz sam Słupsk, z każdym krokiem spaceru odsłaniający nowe, interesujące miejsca, urocze zakątki, tylko zapraszające, by przysiąść... i cieszyć się wakacjami!

Do zdjęć pozuje Karlotta, część mojego tegorocznego prezentu urodzinowego :). Jej siostry (czyli wymienne główki z zestawu) wystąpią w kolejnych odsłonach fotorelacji z tego wyjazdu :).

 

 






















Komentarze

  1. Looks like a great time was had by both you and Karlotta. :) Do you alwaus take a doll with you when you go on holidays Chiriann? I'd like to but I always seem to forget . . . too many seniors moments kick in I think! LOL
    Hugs,
    X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! Yes, I take dolls with me whenever I can, planning ahead which girl will go with me this time 😉. Buuut...once or twice I forgot them too 😁

      Usuń
  2. W Słupsku byłam jedynie przejazdem. Plaża pięknie się prezentuje, a Karlotta bardzo elegancki strój wybrała :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Styczniowa Zabawa z Niespodzianką czyli "Czarny nie marny"

Dwa lisy i żuraw

Marcowa Zabawa z Niespodzianką, czyli Rudy Kitku