Słupsk wakacyjny - ciąg jeszcze dalszy
Ostatni pełny dzień pobytu w urodziwym Słupsku upłynął nam na wypadzie na plażę w Ustce Uroczysku oraz na spacerach po samym mieście. Jak zawsze, smutno było się z nim żegnać, bo znów towarzyszył nam niedosyt - nadal pozostały miejsca, których nie zdążyłyśmy zobaczyć, pyszności, których nie zdążyłyśmy skosztować. Jak zawsze jednak na pocieszenie powtarzam sobie, że to doskonały pretekst, by do tego gościnnego, a jednocześnie turystycznie wciąż niedocenianego miasta wrócić.
Tym razem gwiazdą sesji była Astrid, trzecia z sióstr/główek z zestawu You Create Barbie, w stroju kąpielowym z Pracowni Krawiectwa Miniaturowego i oryginalnych ciuszkach na czas spaceru.

















It's always a little sad when holidays come to an end, but you have created some wonderful memories to look back on Chiriann. Astrid did a really good job of modelling, love the pink swimsuit, very chic!
OdpowiedzUsuńBig hugs,
X
My biggest problem is always the fact, that the sea is so far away from where I live...
UsuńŚwietne włosy ma ta lalka, a jej twarz przypomina mi aktorkę Rebeccę Ferguson.
OdpowiedzUsuńO widzisz! Wiedziałam, że z kimś mi się kojarzy!
UsuńHello! i found your blog through Xanadu's.
OdpowiedzUsuńLooks like you had a great time, I miss the beach, so it's always nice to see photos and remember it well.
Astrid poses so well, I really like the way you captured her against all of those places.
Thank you and welcome to Ostoja :)! Aw, I miss the beach and the sea too...
UsuńPiękny ma ten strój plażowy, wygląda w nim bardzo elegancko. Piękna jest - podobają mi się jej włosy i twarz, może kiedyś też sobie taką upoluje 😉
OdpowiedzUsuńA z Ustką mam takie słodko - gorzkie wspomnienia... Słodkie, bo odwiedzałam tam daaawno temu chłopaka, w którym byłam tak bardzo zakochana💓 Gorzkie, bo on się trochę mną bawił i nie do końca odwzajemniał moje uczucie... albo i wcale...
OdpowiedzUsuń