Kuzynka Evita

Na pewno każdy z Was zna kogoś takiego, a przy odrobinie pecha macie też taki egzemplarz w rodzinie. Osobę, która uważa, że jej narodziny były najwspanialszym darem dla tego świata i najdonioślejszym wydarzeniem w historii. Która uważa się za ukoronowanie wszelkiego stworzenia, za ósmy cud świata i dzieło sztuki w każdym calu. Która codziennie przed lustrem gratuluje swoim rodzicom świetnej roboty. Słowem, osobę zarozumiałą do granic śmieszności, przekonaną o swojej urodzie, intelekcie, błyskotliwości i sprycie, nawet jeśli nic i nikt tej opinii nie potwierdza. Osobę całkowicie odporną na krytykę, która nie przyjmuje do wiadomości żadnych uwag na swój temat, bo z definicji (własnej) jest po prostu ideałem, a jakież uwagi można mieć na temat ideału?

Znacie? Nie? To jesteście szczęściarzami.

Rodzina Mallory także została pokarana podobną abominacją. Córka spokrewnionej z Maleficent Złej Królowej, imieniem Evie, była dla Mallory zmorą od dzieciństwa, a każda jej wizyta wiązała się najpierw z migreną, a potem z trudem opanowywaną żądzą mordu. Niestety, po latach spokoju stało się prawdziwe nieszczęście - kuzynka Evita, jak nazywała ją Mallory, dotarła na Smocze Wzgórze...









Komentarze

  1. No może ten ósmy cud świata to przesada, ale mam w rodzinie pewnych przemądrzalców. Evita faktycznie wygląda na niezwykle pewną siebie osóbkę i przekonaną o własnej wyższości. Oczka do przewracania, nosek kręcący na wszystko i ramionka do wzruszania - charakterek widać na kilometr. :) A wydawałoby się, że to takie niewiniątko w tej białej sukni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, opisałam przypadek skrajny, formy pośrednie też się zdarzają ;). Dziękuję - doskonale Evitę podsumowałaś :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście omdlewająca piękność ;o) ale może dzięki temu, że skupiona na sobie, nie szkodzi bliźnim ;o)
    Też mam w rodzinie taki "ideał" :o( plus paskudny charakter... zyskała sobie przydomek "Helga" ;o)
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ten typ jest raczej irytujący niż szkodliwy, oczywiście w stanie czystym. Bo gdy doda się do tego podły charakter, to już nic tylko udusić poduszką w trakcie snu ;). Właśnie taką kombinację mam w rodzinie, niestety.
      Dziękuję i pozdrawiam:)!

      Usuń
  3. Myślę, że to wszystko, co napisałaś, doskonale oddaje charakter tej pani :-). Z jakiej fabryki pochodzi owa dama? Ma naprawdę ciekawą fizjonomię :-). Po prostu nie śmiem nawet nazwać jej panną, czy lalką :D
    Aaa, świetna kanapa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)! Kanapa jest produkcji własnej, więc się w tej chwili puszę z dumy ;). Evita to Evie z serii Descendants, produkcji Hasbro, wersja koronacyjna (podobnie jak prezentowane wcześniej Mallory i Liling) :).

      Usuń
  4. To chyba ma farta, bo nie mam nikogo takiego w rodzinie :D
    a i w otoczeniu też :D
    Mnie na myśl od razu przyszła Izabela Łęcka :))))
    Pięknie je w tej białej sukni :)
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Naprawdę masz farta :). Izabela Łęcka by pasowała, ale musiałaby częściej przypominać wszystkim, jaka to jest idealna w każdym calu. Aluzje się nie liczą, trzeba walić prosto z mostu ;).

      Usuń
  5. Och tak! To ja jestem ósmym cudem świata! Najpiękniejsza! Najmądrzejsza! I w ogóle super!
    Panna wygląda na moją konkurentkę, ale nie ma szans.
    A tak poważnie - ciekawe stworzono!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! No pewnie, że jesteś! Evita jednak tak łatwo się nie podda :D...

      Usuń
  6. Despite the lady's character, she is very pretty! She wears a lovely dress, and I love the couch! I have almost no family, so luckily no nasty characters there ;-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż, jak na pannę "Co to nie ja!" to jest całkiem ładna. Trzeba jej to przyznać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. No patrz, a na pierwszy rzut oka to ładna i sympatyczna osóbka!
    Widać nie znam się na ludziach-lalkach :)))
    Kanapa wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oooch, ten typ potrafi się świetnie maskować ;). Przynajmniej do czasu, aż nie zacznie się wypowiadać na swój temat ;).

      Usuń
  9. Panna wygląda na dokładnie taką, jak ją opisałaś. W sam punkt. Choć urody jej odmówić nie można. ;)
    Kanapa świetna.

    A opis owej "doskonałości" pasuje idealnie do dziewczyny z mojej grupy na studiach. Ona się nigdy nie myliła, poprawiała prowadzących, uważała się za cud świata i... absolutnie żadna krytyka nigdy przenigdy do niej nie dotarła. Co ciekawe - ona również dostała przydomek "Helga". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Taaaaak, jest w tym imieniu coś, co osobliwie pasuje do tego typu egzemplarzy...

      Usuń
  10. I can understand you liking these dolls Chiriann, they are very beautiful. I don't think we have had them here in Australia, or if we have I have never seen them in the stores.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....