Kuchenni pomocnicy

Wbrew wrażeniu, jakie mogliście odnieść podczas kilku ostatnich nendkowych sesji, to bardzo pożyteczne stworzenia. Zawsze, kiedy tylko nie planują jakiejś rozruby, gotowe są siać chaos podać pomocną dłoń, na przykład przy pracach kuchennych. A to chleb pokroją, a to mąkę rozsypią przesieją, przygotują owoce i warzywa do sałatek, policzą składniki, przysposobią przyprawy, a nawet będą się dzielić blaskiem swojej doskonałości z takim, na przykład, rozmarynem, który zimą światła ma nie za wiele.

Inna rzecz, ile po tym jest sprzątania 😉...













Komentarze

  1. Nendki w roli skrzatów domowych - a to dobre! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że wśród szanujących się skrzatów domowych nie ma aż tylu psychopatów :D. I rzadko, jeśli w ogóle, chodzą uzbrojone po zęby ;)

      Usuń
  2. This is such a luxury, to have household staff to help in the kitchen. ;D That slice of apple is perfection! Love the pictures, especially the two last ones, with the percolator. Great post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! Oh yes, they are very good at slicing and, generally, destroying ;). Much more problematic is to actually create something :D

      Usuń
  3. Znakomici pomocnicy.:) Fajny miałaś pomysł.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Naprawdę lubię się bawić tymi maluchami, są stworzone do przedziwnych przygód w "wielkim" świecie ;)

      Usuń
  4. Normalnie: zachwycająca, świetna i pomysłowa sesja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)! Bardzo mi miło, że Ci się podobało :)!

      Usuń
  5. How handy to have lots of little workers to help out in the kitchen. What is they say? Many hands make short work?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you ;). No, not with nendos - it's actually more work when you get their "help" ;)

      Usuń
  6. Pomocnicy? albo zjawki na darmową wyżerkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to to. Trafiłaś w sedno. Wyżerka i możliwość bezkarnego siekania wszystkiego dookoła - czego chcieć więcej? :D

      Usuń
  7. Fantastyczny wpis, super pomysł i genialne fotki. Jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Prace kuchenne z nendkami od dawna chodziły mi po głowie, ale sesję dało się zrobić dopiero wtedy, gdy wyekspediowałam rodzinę z domu ;)

      Usuń
  8. Słodziaki!!!! :) Ta na kalafiorku skradła mi serce! Jej mina = same kłopoty i rozpierducha! Takie "maluchy" to na pewno mogą calutki dom rozwalić w drobny mak i to w ciągu setnej sekundy!! Tylko się na chwilę obrócisz! Uważaj na siebie :) To nie pomocnicy, to "zpomocynici"! Heh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Kalafior zginie, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości... Masz całkowitą rację, ta ekipa jest w stanie roznieść wszystko w drabiezgi, na szczęście przedtem musieliby się dogadać, a to raczej nieosiągalne. Ale do "pomocy" aż się rwą ;)!

      Usuń
  9. Cudowne! Fantastyczny pomysł na sesję. Kocham te maluchy w Twoim obiektywie. :)
    Mój rozmaryn też już tęskni za wiosną... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Jeśli chcesz, możemy jakoś zaaranżować wizytę Gilgamesza, by olśnił i Twój rozmaryn blaskiem swojej małej, ale jakże zarozumiałej osoby ;)

      Usuń
  10. No nie mogę, ale super rozgardiasz 😄
    Świetny pomysł na sesję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! O tak, ta ekipa to prawdziwi mistrzowie w kreowaniu chaosu.

      Usuń
  11. siekać, siekać
    potem
    jeść, jeść!!!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....