Niedaleko, za zakrętem

Wszędzie wokół słyszymy, że te wakacje będą (a właściwie już są) nieco inne od dotychczasowych i taka jest pewnie prawda. I choć na urlopie udało mi się wyjechać na kilka dni nieco dalej, to wolne dni były też okazją do pokręcenia się po okolicy i poszukania malowniczych krajobrazów także w najbliższym otoczeniu. Razem z Derekiem podziwialiśmy wyzłacające się pola, rosnącą pięknie kukurydzę, błękitne jezioro (które w istocie rzeczy jest stawem osadnikowym 😉), a nawet, wzorem instagramowych celebrytek, strzeliliśmy fotkę w rzepaku. I możemy z czystym sumieniem wyznać, że żaden rzepakowy krzaczek na tym nie ucierpiał.

Ciuszki: Pracownia Krawiectwa Miniaturowego
















Komentarze

  1. Derek buszyjący w zbożu?!
    dobrze, że nie jest Dzieckiem
    z Pola Kukurydzy...

    kojące widoki i taka cisza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Nie, z niego takie bardziej Dziecko z Pola Rzepaku ;). W kukurydzę go nie puściłam.

      Usuń
  2. To prawda, te wakacje są inne. Dla mnie nie tylko z powodu pandemii, ale też osobistych.
    Tęsknię za spokojem, za stabilizacją, za chwilą wytchnienia. Zazdroszczę Derekowi tych sielskich widoczków. Moje ulubione podmiejskie miejsce ze stawem i łąką niestety zmieniło się w plac budowy osiedla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Cieszę się, że dookoła mam trochę takich widoczków, świetnie się sprawdzają jako odskocznia od kołowrotu praca-dom-praca-dom. Dobrze, że nie wszystko jeszcze zabetonowano albo "zagospodarowano" w podobny sposób, jak piszesz...

      Usuń
  3. Very beautiful pictures, I enjoyed seeing the doll and also the lovely scenery. The photos by the pond are so good! And the last photo, really beautiful! (but I love them all :) ) The hippo shirt is awesome by the way! Hugs!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! This pond is a part of the system to clean industrial water (there are huge chemical works nearby) but its really hard to tell - there are water birds, frogs and a lot of fish there. Hugs, hugs!

      Usuń
  4. Cudny krajobraz. I ciało wypoczywa, i dusza...
    Derek załapał się na rewelacyjne fotki. Aż mu zazdraszczam tej sielanki.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Wystarczy krótki wypad na rowerze za miasto i już się jakoś tak spokojniej oddycha... Szkoda, że czas na to nie zawsze pozwala, a i pogoda ostatnio bywa kapryśna. Ściskam mocno!

      Usuń
  5. Czego chcieć więcej?! Cisza, spokój, odpoczynek, relaks... Derek to szczęściarz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Na dodatek jeszcze ja przez cały czas pedałowałam, a on sobie wygodnie podróżował w plecaku i tylko wyskakiwał do fotek to tu, to tam... ;)

      Usuń
  6. Świetny lalek, bardzo go lubię i dlatego sama mam (pierwszy Ken). Świetnie wyszła Ci sesja, sielskie widoki, kojąca letnia atmosfera....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! To również mój pierwszy Ken (co prawda, mam tylko dwóch) :). Jedyne zastrzeżenie, jakie do niego mam, to ta nieszczęsna fryzura... Przynajmniej w plenerze wygląda, jakby włosy mu potargał wiatr ;)

      Usuń
  7. Indeed holidays at the moment are going to be so different, but at least you were able to get away for a change of scenery, and what attractive scenery too. Looks liked Derek didn't have any problems with enjoying himself anyway :)
    Have fun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! Yup, yup, luckily my town is not too big and there are many villages nearby :). Hugs!

      Usuń
  8. Plenerek z udziałem chłoptasia - rewelacyjny :D
    choć mnie urzekła jego bluza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Mnie też się ten komplecik podobał, głównie z uwagi na hipopotama ;). A kaptur jest świetny do pacyfikacji fryzury...

      Usuń
  9. Cudny komplet i bluza z kapturem! :0) w takich okolicznościach przyrody i bez komarów to i ja bym chciała odpoczywać. Pięknie :0)
    Pozdrawiam serdecznie :0)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Oj, komary niestety są, choć po ostatnich opryskach jakby trochę mniej. Rower daje jednak tę przewagę, że można im uciec ;). Pozdrawiam i ja!

      Usuń
  10. What gorgeous scenery. And great posing too! Love to see some big open spaces like these. Don't get that a lot where I am.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! The region where I live is pretty flat, although we do have something similiar to mountains, about two hours by car ;). But I definitely prefer open fields :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! W zbożu wygląda trochę maczkowo ;)

      Usuń
  12. Piękne plenery i letnia sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję :)! Derek wreszcie miał okazję wyrwać się z gablotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ fotogeniczny chłopak. Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Zaskakujące, ile niezłych plenerów można znaleźć całkiem niedaleko od domu :)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....