Przedsmak wakacji, część 1
W tym roku (przed)wakacyjne wiatry powiały nas w kierunku do tej pory niemal nieodwiedzanym, a mianowicie na północny wschód, w okolice urokliwego miasteczka Supraśl. Wspaniała puszcza, niezwykłe zabytki i pyszne jedzenie - czego można chcieć więcej? Do tego piękna pogoda, malownicze krajobrazy, gdziekolwiek spojrzeć i niezwykły spokój, który zdaje się wprost wisieć w powietrzu...
W ciągu kilku dni nie sposób zobaczyć wszystkiego, co okolica ma do zaoferowania, ale mam nadzieję, że uda mi się pokazać dość, by zachęcić Was do samodzielnej wyprawy na te tereny. Zaręczam, że warto!
Pierwszego dnia miałyśmy na liście Białystok, więc przedstawiam Wam widoczki ze spaceru z Kailani.
Ciuszki: Niezawodne stoisko w Nikiszowcu

























Skoczcie też do Białowieży, jeśli jesteście na dłużej. Piękne miejsce.
OdpowiedzUsuńDawno już nie byłam na Podlasiu, a mam ciotecznego brata w Białymstoku. Widzę, że roślinki już sporo podrosły na dziedzińcu Pałacu Branickich! Pięknie tam, Twoja panna też chyba była zachwycona 💚 Czekam w takim razie na fotki z Supraśla - bratanica chodziła tam do Liceum Plastycznego❤️
OdpowiedzUsuńPiękne miejsca! Dziękuję, że dzielisz się z nami widokami z wakacji. Trzymam kciuki za kolejne wakacyjne kierunki i nie mogę się doczekać, gdzie kolejna podróż Cię poniesie :)
OdpowiedzUsuńLalka, kreacja i widoki pięknie się prezentują. Byłam w Białymstoku tylko raz prawie 30 lat temu i niewiele wspomnień mi z tej wizyty zostało w głowie...
OdpowiedzUsuń