Król Artur
Ponieważ ostatnimi czasy do witrynki nendoroidów wprowadzają się same znaczne osobistości, nie będzie chyba zaskoczeniem pojawienie się kolejnej koronowanej głowy - samego króla Artura, Króla Rycerzy. A raczej, ehem, króla Arturii. Królowej Arturii... Wszelkie pretensje proszę kierować do autorów serii Fate, a my tymczasem przyjrzyjmy się debiutowi Arturii w naszych skromnych progach. Arturia: Zacna kwatera, rzec należy. Może nie do końca stosowna dla króla, lecz rycerz wybrednym za bardzo być nie może. Arturia: Kontentam. A żem po podróży znużona, czas by łaźnię odwiedzić i pyły drogi długiej zmyć z siebie. Arturia: Jako nowonarodzona się czuję! Nic lepszego na fatygę, niźli kąpiel gorąca! Arturia: Rycerz schludnością i ochędóstwem świecić powinien, przeto szaty me królewskie w szafie złożę, by kurzu nie zbierały... Arturia: Jeszcze jeno mój Excalibur wierny opatrzę i na spoczynek udać się będę mogła. Długom do miejsca tego zmierzała, dro...