Powitanie Kailani

Na tę granatowowłosą pannę polowałam od czasu, gdy w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia tegorocznych fashionistek. Niestety, nawet wtedy, gdy pozostałe lalki z tego wpustu zawitały do okolicznych sklepów, ona wciąż mnie unikała. Dopadłam ją zupełnie przypadkiem w Warszawie, kiedy pałętałam się po Złotych Tarasach w oczekiwaniu na pociąg. Oczywiście, zaraz po moim powrocie do domu dostała nowe, artykułowane ciałko.

Ta sesja miała się odbyć w plenerze, ale pogoda spłatała mi figla, nie pozostało więc nic innego, jak zaaranżować ogródek pod dachem. Skoro Kailani już dołączyła do mojej barbiowej gromadki, należało ją odpowiednio przywitać, a Tessa i koty za radością podjęli  się tego zadania 😁.

Ciuszki: Mattel,  Pracownia Krawiecka Małych Cudów
















Komentarze

  1. Ale fajna scenka rodzajowa, tło, palety i gadżety, sama panna też (mam, to wiem) a i koty owszem też :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Panienka mnie bardzo zaintrygowała swoją egzotycznością, dlatego tak na nią polowałam ;)

      Usuń
  2. Congratulations on your new addition Chiriann. The photos look really cheerful and summery. I also like the pallet furniture, you can do a lot with it by rearranging the pieces.
    Big hugs,
    X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! I was collecting those tiny pallets for quite some time now and I finally had enough to use them for furniture :). Hugs, hugs!

      Usuń
  3. ależ bajkowo się porobiło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Te kwiatki w tle wyszły zdecydowanie za wielkie, ale to tełko dostałam kiedyś w gratisie i żal było mi go nie wykorzystać :)

      Usuń
  4. Twój ogródek pod dachem bardzo podoba mi się :D a wygląda jak w realu <3
    Skipper mam z pierwszego wypustu i wystarczy jedna :D
    Koty wymiatają <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Kocia obecność od razu uświetnia każdą sesję, prawda :D?

      Usuń
  5. Wspaniały nabytek, piękne ma włosy. Super spotkanie i bardzo udana sesja.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! O tak, te włoski od razu przyciągnęły moją uwagę, bo przez długi czas sama używałam podobnej farby :). Gorące pozdrowionka!

      Usuń
  6. Widać, że nowa dziewczyna szybko się zaaklimatyzowała. :)
    Ogródek jest świetny! A do tego mega trendy - są meble z palet i nawet 500-letnie bonsai. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Na szczęście moje Barbionki nieco przyjaźniej przyjmują "nowych" niż nendoroidy :D. Drzewko kupiłam w zasadzie dla większych lalek, ale i tu się przydało dla klimatu ;)

      Usuń
  7. Ta niebieskowłosa dziewczyna jest prześliczna. Gratuluję nabytku! :) A kącik, który im stworzyłaś jest fantastyczny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Plus tego ogródka pod dachem był taki, że Viktorek nie asystował przy sesji, obficie zasypując plan swoją sierścią ;)

      Usuń
  8. Jestem pod wrażeniem nie tylko pięknych dziewczyn, ale też i zadaszonego podwórka! Wygląda jak prawdziwe! Super mebelki i ....lody! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Nie potrafię, niestety, tworzyć ślicznych miniaturek jedzenia, ale z lodami uznałam, że mogę zaryzykować ;)

      Usuń
  9. Congratulations! She's stunning, her hair is beautiful. The decor is wonderful as well, and those ice creams too! And the girls ate it all, I'm jealous! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! Ha ha, I was wondering if someone will notice ice creams gradually dissapearing :D.
      I would probably get brain freeze if I ate that much ;)

      Usuń
  10. Happy accidents are always the best things to happen! Congrats on your new girl. The setting is gorgeous and does have that outdoor vibe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! I really didn't expect such heavy rain on that day and had to improvise ;)

      Usuń
  11. Panna nie dość, że ma boski kolor włosów (ależ mi się podobają!) to jeszcze ma fajny, przyjemny pysiałek. Dopisuje laluszę do listy pragnień i westchnień. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! O tak, te włoski mi się także bardzo podobały, szczerze mówiąc, na nie zwróciłam uwagę najpierw ;). Od tamtej pory kilka razy widziałam ją w sklepach, więc na pewno uda Ci się upolować :)!

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....