Pianki przy kominku

Choć nadeszło przedwiośnie, zima wciąż nie chce do końca oddać pola. Dlatego wciąż jeszcze przyjemnie usiąść przy kominku, gdy za oknem duje lodowaty wiatr, miotący deszczem ze śniegiem i... na przykład podpiec pianki. I, tak jak Christian i Kailani, poczekać cierpliwie na wiosnę 😉.

Ciuszki: Pracownia Krawiectwa Miniaturowego

 



















Komentarze

  1. Extra sprawa taki kominek czy to u lalek czy w realu :) Moją uwagę przyciągnęła szczególnie intensywnie wzorzysta tapeta (moje ulubione roślinne motywy), ten sam dres, który też mają moje lalki i pianki-nie wiedziałam, że się je podpieka !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Pianki lubię zarówno "surowe" jak i podpieczone :)

      Usuń
  2. Rewelacyjna sesja. Kominek świetny.
    Rzeczywiście, miło ogrzać się przy kominku, zajadając pianki. A gdy ma się takie miłe towarzystwo i fajne ciuchy, żadna zima niestraszna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Marzy mi się, by tak można było przetrwać każdą zimę, ale wtedy wiosną już chyba nie zmieściłabym się w drzwi ;). Na szczęście lalkom to nie grozi :D

      Usuń
  3. This is such a lovely photo story, it's so cozy and warm! I love your diorama also, wonderful! I have never eaten marshmallows other than cold, but it must be delicious. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! I don't have a fireplace, so sometimes I use small candles to roast marshmallows ;)

      Usuń
  4. Super fotki. Pianki z pewnością im smakowały, tak przynajmniej sugerują ich zadowolone minki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Pianki są świetne na zimowe, szare smuteczki, ale sprawdzają się też na przedwiośniu ;)

      Usuń
  5. Zazdroszczę im kominka, bo przyjemnie jest posiedzieć przy ogniu. :) A pianek nigdy nie jadłam pieczonych, to taki typowo amerykański zwyczaj, może kiedyś spróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Pieczone pianki są dużo słodsze, niż "surowe" i robią się mocno ciągnące, ale łatwo przesadzić i wtedy, hm... robią się lekko chrupiące ;)

      Usuń
  6. Jestem oczarowana detalami! Piękny kominek, super tapeta, kanapy, przepiękne stroje tej pary... tylko podziwiać! Pomysł z podpiekaniem pianek - przedni :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Kominek kilka razy przegapiłam w różnych marketach, tym razem udało się go dorwać, więc musiał zostać bezzwłocznie zaprezentowany ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....