Jak ja dawno nie byłam w żadnym zoo. Chyba muszę to nadrobić... Przepiękne fotki pokazałaś, a Cynthia na każdej wygląda rewelacyjnie. Widać, że wakacje jej służą.
Hi Chiriann, I love going to the zoo, but can't at present. However, it's nice to see you and Cynthis enjoying a day in the sunshine, wish I was with you!😘 Big hugs, X
Jaka wspaniała wyprawa z Cynthią! Oj, dawno, bardzo dawno nie byłam w żadnym Zoo... Piękne ubranko ma panna a zwierzęta na zdjęciach wyglądają na zadowolone i rozleniwione :-) Wspaniały krajobraz i smakowicie wyglądające danie :)))
Dziękuję! Poznańskie zoo jest bardzo rozległe i na jego obejrzenie lepiej zarezerwować naprawdę sporo czasu. Niebawem postaram się wrzucić fotograficzną relację z zoo w Opolu, mam nadzieję, że także Ci się spodoba!
Thank you! I also found this statue very interesting (kinda Dali-like), even though it stands in the middle of the shopping center. The casserole was great - my friend had one with vegetables, mine had smoked salmon and camembert. And of course potatoes - pyra is another word for potatoes in Polish, used mainly in the area around Poznań :)
Widać, że Cynthia świetnie się bawiła. To chyba zoo na Malcie? I oczywiście nie mogło obyć się bez Starego Browaru i Mitoraja. :) Przez te zdjęcia bardzo zatęskniłam za Poznaniem. :)
Dziękuję :)! Tak, to Nowe Zoo :). Stary Browar miałyśmy niemalże pod samym hotelem, tylko przez ulicę, więc codziennie wizytowałyśmy tamtejszy oddział Kawiarni Sowa :).
Ostatnia fotorelacja z naszego wakacyjnego pobytu to przede wszystkim Woliński Park Narodowy, Kawcza Góra i plaża w Międzyzdrojach. Tym razem jednak znalazłyśmy się w jej dalszej części, u stóp klifu, z daleka od gwarnego deptaku, bud i stoisk z dobrem wszelakim oraz tłumów. I nie muszę chyba mówić, że było tu znacznie przyjemniej :). Pożegnanie z morzem, jak co roku, było bolesne, ale (także jak co roku) obiecałyśmy sobie, że zrobimy wszystko, by w przyszłe wakacje także dotrzeć nad nasz ulubiony Bałtyk. Miłka, jakżeby inaczej, w kreacji z Nikiszowca.
Kiedy rozkwitły hortensje, dostałam ponownie zaproszenie do magicznego ogrodu mojej sąsiadki, pani Krysi i mogłam obfocić Laurell na tle pięknych, dorodnych kwiatów. Oczywiście, natychmiast z tego zaproszenia skorzystałam! Sesja jest letnia, z pięknych czasów wakacyjnych, ale dzisiaj za oknami mamy niemal lato - czyste niebo, wielkie słońce i prawie upał. Ostatnie tygodnie nie były zbyt łaskawe, ale mam nadzieję, że kiedy moja ulubiona jesień wreszcie nadejdzie, zrobi się jakoś lżej, może trochę spokojniej... Czego życzę sobie i Wam! Ciuszki Laurell - jarmark charytatywny
Kolejny dzień naszej wyprawy na północ kraju poświęciłyśmy już na sam Szczecin i jego atrakcje. Spacerując po mieście można natknąć się tak na zabytki, jak i na sztukę współczesną, ślady historii zarówno dawnej, jak i bolesnych wydarzeń z końca ubiegłego wieku. To miasto wielu twarzy i warto się po nim bacznie rozglądać, by którejś z nich nie przegapić... Ciuszki Giovanny - jarmark w Nikiszowcu
Jak ja dawno nie byłam w żadnym zoo. Chyba muszę to nadrobić...
OdpowiedzUsuńPrzepiękne fotki pokazałaś, a Cynthia na każdej wygląda rewelacyjnie. Widać, że wakacje jej służą.
Dziękuję :)! Poza poznańskim zoologiem, odwiedziłam też moje ulubione zoo w Opolu. Fotorelacja wkrótce ;)!
UsuńHi Chiriann, I love going to the zoo, but can't at present. However, it's nice to see you and Cynthis enjoying a day in the sunshine, wish I was with you!😘
OdpowiedzUsuńBig hugs,
X
Thank you :)! I'm glad that you liked our little trip - next is comming right up (well, around next weekend, but still ;)). Hugs, hugs!!
UsuńJaka wspaniała wyprawa z Cynthią! Oj, dawno, bardzo dawno nie byłam w żadnym Zoo... Piękne ubranko ma panna a zwierzęta na zdjęciach wyglądają na zadowolone i rozleniwione :-)
OdpowiedzUsuńWspaniały krajobraz i smakowicie wyglądające danie :)))
Dziękuję! Poznańskie zoo jest bardzo rozległe i na jego obejrzenie lepiej zarezerwować naprawdę sporo czasu. Niebawem postaram się wrzucić fotograficzną relację z zoo w Opolu, mam nadzieję, że także Ci się spodoba!
UsuńThank you! I also found this statue very interesting (kinda Dali-like), even though it stands in the middle of the shopping center. The casserole was great - my friend had one with vegetables, mine had smoked salmon and camembert. And of course potatoes - pyra is another word for potatoes in Polish, used mainly in the area around Poznań :)
OdpowiedzUsuńKuczaki, ale ta lalka ma fotogeniczną twarz! Super wycieczka :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Ja też ją bardzo lubię. Niby Millie... ale tak nie do końca ;)
UsuńWidać, że Cynthia świetnie się bawiła. To chyba zoo na Malcie? I oczywiście nie mogło obyć się bez Starego Browaru i Mitoraja. :) Przez te zdjęcia bardzo zatęskniłam za Poznaniem. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Tak, to Nowe Zoo :). Stary Browar miałyśmy niemalże pod samym hotelem, tylko przez ulicę, więc codziennie wizytowałyśmy tamtejszy oddział Kawiarni Sowa :).
UsuńZ początku myślałam że uroczy kociak na zdjęciu to jakiś pluszowy ooak:) Fajne okazy w tym zoo można podziwiać.
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Wszystkie zwierzaki wyglądały na zadbane, tylko upał chyba dawał im się we znaki...
UsuńChciałabym taką wolierę dla moich kotów!
OdpowiedzUsuńJak pięknie :-)
Dziękuję :)! Żbiki miały wyjątkowo wypasioną miejscówkę ;)
UsuńSuper wycieczka z Cynthią. Fotki wyszły przecudne, brawo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Dziękuję :)! Żałowałam trochę, że nie zabrałam aparatu, by porobić zbliżenia zwierzakom... Ściskam mocno :)!
UsuńBardzo, bardzo udana wycieczka <3
OdpowiedzUsuńDziękuję :)! Oj tak, to była bardzo utrafiona część urlopu :)!
Usuń