Przedsmak wakacji, część 2

 Drugiego dnia naszej wschodniej wyprawy przyszedł czas na samo miasteczko Supraśl, nie tylko piękne, ale i niezwykle malowniczo położone. Na trasie zwiedzania miałyśmy nie tylko zabytki (o tych więcej w kolejnym wpisie), ale także Ścieżkę Bioróżnorodności, biegnącą przez okoliczne pola. Cynthia, która uwielbia wiatr we włosach, była w swoim żywiole ;)!

Niestety, nie wystarczyło nam czasu na wyprawę w głąb puszczy, która otacza Supraśl, na spotkanie z żubrami i innymi zwierzakami, które w niej mieszkają, ale... od czego kolejne wizyty?

Jeśli ktoś chciał, a jeszcze się waha, z całego serca mogę polecić ten kierunek podróży. Nawet kilka dni wystarczy, by złapać oddech i zachwycić się okolicą, doładowując baterie na kolejne dni zdecydowanie nie tak barwnej codzienności...

 


 
















Komentarze

  1. Cieszę się, że nie tylko moje lalki chodzą na wycieczki bez torebek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam jest! Lalce nie za ciepło w tej dzianince?😉 Koszmar mojego dzieciństwa to były spodnie, robione przez babcię na drutach, z szeroką gumką w pasie... Pod spód zakładano mi rajstopki... Wyobrażasz sobie jak to grzało 🤭🙈 i nogi swędziały, do tej pory nie lubię rajstop bo mnie wszystkie gryzą i szczypią ...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dwa lisy i żuraw

Styczniowa Zabawa z Niespodzianką czyli "Czarny nie marny"

Plażing na pożegnanie lata