Posty

Wspomnienie majówki

Obraz
 Kończy się czerwiec, a ja jeszcze nie pokazałam fotek z majowego wypadu do Warszawy w towarzystwie Mai. Kilka dni to o wiele za mało, by poznać choćby część uroków stolicy, ale nic straconego - będzie pretekst do kolejnych wypadów 😉. Przed Wami uroki wielkiego miasta, czyli coś dla oka i... coś dla żołądka 😁. Ciuszki Mai pochodzą z bożonarodzeniowego jarmarku w Nikiszowcu.

W jaśminach

Obraz
Wiosna przechodzi płynnie w lato, po czym wraca do bycia wiosną - kapryśną i zmienną. Kiedy zakwitł jaśmin, nie śpieszyłam się ze zdjęciami, bo przecież od razu nie opadnie, prawda? Dwie kolejne ulewy sprawiły, że zmieniłam zdanie, wyczekałam na moment, kiedy wreszcie nie padało i uwieczniłam Alison w kwiatach. I słusznie, jak się okazało, bo trzecia ulewa wykończyła jaśmin na dobre. Grunt, że zdążyłam 😉.

Czas, czas, czas...

Obraz
 ... niestety, nigdy nie ma się go tyle, ile by się chciało, a ten rok wyjątkowo mnie pod tym względem nie rozpieszcza. Wybaczcie zatem moją absencję i mniejszą aktywność na Waszych blogach 😔. Nawet jednak jeśli nie będę mogła bywać tu tak często, jak bym chciała, nie chciała bym rezygnować z blogowania. Dlatego mam nadzieję, że nadal będziecie do mnie od czasu do czasu zaglądać 😉. Za okrase tego marudzącego posta niech posłużą zdjęcia Giovanny z tegorocznego przedwiośnia, kiedy to jeszcze potrafiło dmuchnąć chłodem...

W domu towarowym

Obraz
 Mieliście już okazję oglądać sylvanianowy dom towarowy na zdjęciach świątecznych, ale tam wystąpiła fasada. Czas zerknąć, co dzieje się w środku 😉. Zdjęcia są z lata, stąd zielona trawka i lżejsze ciuszki, choć biorąc pod uwagę lutową wiosnę za oknami, nie byłyby od rzeczy nawet teraz... Dom towarowy można kupić w dwóch wersjach - z wyposażeniem i bez. Niestety, nie załapałam się na pierwszą wersję, więc wyposażyłam go sama, jednak do tej pory żałuję, że nie udało mi się kupić czekoladarni - jest jednak albo niedostępna, albo w takich cenach, że krew ścina się w żyłach. Udanej niedzieli w sylvanianowym towarzystwie!