W maju, w gaju...

... a właściwie w lesie, ale wtedy by się nie rymowało 😉.
Korzystając z ładnej pogody, która czasem się w tym generalnie zimnym miesiącu pojawia, wybrałyśmy się ze Skye na spacer po lesie, posłuchać kukułek i napaść oczy wszechobecną zielonością.

Ciuszki: Pracownia Krawiecta Miniaturowego, plecaczek także.


















Komentarze

  1. They are very picturesque photos of your girl Chiriann, I like the blue pants, the fabric is lovely.
    Big hugs,
    X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I like this colour too, it has very summer-y feeling :). Hug, hugs!

      Usuń
  2. Wspaniała wyprawa. Patrząc na fotki, niemalże słyszałam te same ptaki, które i dla Was ćwierkały.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pogoda była wtedy naprawdę wzorcowa, więc i ptaki dokazywały - nie tylko kukułki, ale też całe mnóstwo drobiazgu, plus dzięcioł :). Pozdrowionka!!

      Usuń
  3. Wspaniały spacer dziewczyny, a lala wygląda jak niezapominajka.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Uwielbiam spacerować po lesie, choć przyznaję, o tej porze roku trochę obawiam się kleszczy, więc staram się zbytnio nie zbaczać z udeptanej ścieżki. Ściskam mocno!

      Usuń
  4. Przepiękne leśne fotki! Aż mi się zachciało do lasu... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W lesie jest cudnie, nawet takim strutym i zaśmieconym jak nasz... No i można się choć na chwilę pozbyć maseczki ;)

      Usuń
  5. Odważne z was dziewczyny. Mam nadzieję, że żaden kleszcz was nie dopadł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kleszczy też się boję, więc starałam się nie wchodzić w żadne chaszcze. Inna rzecz, że mam tych drani tyle w ogródku, że zwykle wyjście po szczypiorek potrafi się skończyć nieprzyjemnym spotkaniem.

      Usuń
    2. Szczypiorkowa Wyprawa
      okupiona horrorem...???
      współczuję i trzymam
      kciuki za udane krucjaty

      Usuń
    3. Dziękuję :)! Wyszłam w kapciach, bo przecież tylko po zieleninę, wracam i patrzę, a po kapciu mi coś łazi... Rozgniotłam drania od razu, ale teraz już nawet jak idę do śmietnika, to zakładam buty ;).

      Usuń
    4. ja bym chyba w rybackie kalosze wskoczyła :)
      a najlepiej w skafander astronauty - w życiu
      nie widziałam na oczy tego roztocza, ale go
      nie cierpię jakby mi rodzinę uprowadził

      Usuń
    5. Ja się ich, niestety, naoglądałam sporo, w różnych stadiach, że tak powiem, najedzenia - głównie na moich zwierzakach (kiedyś psach, potem kotach), kilka razy złapałam też drania na sobie, raz już w chwili, gdy zaczął się do mnie dobierać ;) (na szczęście jeszcze się nie "dokręcił" do krwioobiegu). Są ohydne, bez dwóch zdań.

      Usuń
  6. So envious of such scenic places over there. I love seeing these outdoor photos of your dolls and every time I think, gosh, I wish I had places like that where I am. Your girl looks like she fits in so perfectly with this scenery. She even comes with a backpack. I love how you co-ordinated her cute outfit with her hair colour!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! Actually, I live near huge chemical works, and not-so-far from two others ;). But somehow there are still some nice places here, and we have a lots of forests.
      And I love everything blue :)

      Usuń
  7. bardzo lubię tę panienkę -
    niebiańskie loki, filuterne
    zernięcia w bok - MIODZIO!

    cudnie Jej w ogrodniczkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! To jedna z moich ulubionych fashionistek :)

      Usuń
  8. oj, jak zazdroszczę tych brzózek ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześlicznie jej w tych kwiatuszkach. I zdjęcia piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! To taki bardzo wakacyjny outficik :)

      Usuń
  10. Super sesja! Jak wspaniale jest pooglądać zdjęcia z słonecznego pleneru :-) Skye idealnie się nadaje do takich klimatów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Oj, to prawda - najbardziej lubię jej robić zdjęcia właśnie na zewnątrz :)

      Usuń
  11. Ależ to śliczna dziewczyna! Bardzo podoba mi się jej ubranko :-)
    Fajna wyprawa i świetne zdjęcia z wycieczki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Po prawdzie to Skye jako jedyna miała letnią kreację, która nadawała się na wyprawę do lasu :) - reszta tego lata wskoczyła w sukienki ;).

      Usuń
  12. What a pretty girl Skye is, and I love her outfit. A lovely photo shoot! It's so peaceful and sunny. :) I read often about ticks in the comments, do you have a plague in the woods of ticks?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! Yup, yup - you can say that ticks are plague right now, not only in the woods, but almost everywhere with bushes or even grass - I have them even in my garden. We always had them here, but about ten years ago more and more of them became infected with lyme disease, which they often spread when they bite human. And because of the climate changes we have very mild winters now, so much more ticks survive that season. So there are more of them every year and it is much easier now to get bitten and infected. You have to be careful, check clothes at home... and absolutely no lying in grass now.

      Usuń
  13. Uwielbiam las o tej porze roku. Powietrze tak fajnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :). Szczególnie tam, gdzie rosną sosny i świerki.

      Usuń
  14. Lovely photos, she looks very fresh and summery, all shades of blue with white are my favourite colour combinations.
    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :)! I though so too - those very summer holliday-ish colours :). Hugs!

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....