Popołudnie z Kenami

Moje Keny nie mają ze mną lekkiego życia. Mimo, że są u mnie już coś koło roku, nadal nie doczekali się własnych, indywidualnych imion, na zdjęciach też pojawiają się jakoś rzadziej, niż Barbionki. Wczorajsze popołudnie należało jednak do nich - mogli wreszcie wydostać się z gablotki, rozprostować nogi i popozować trochę w czysto męskiej sesji 😉...

Ciuszki - Pracownia Krawiecka Małych Cudów.













Komentarze

  1. Chłopakom też należy się sesja! Pewnie! Wreszcie mogli się pokazać i zaprezentować wspaniałe ubrania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, oni zawsze tacy z boku i w cieniu... Dziękuję :)!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Uwielbiam ciuszki z Pracowni. Ja sama takiego mistrzostwa pewnie nigdy nie sięgnę...

      Usuń
  3. Tez ich mam, ale nie mają tak fajnych ciuchów :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Jakby mieli na mnie polegać, to by pewnie na golasa siedzieli ;). Pozdrowionka!

      Usuń
  4. Jakie fajne chłopaki 😊
    Ciuszki mają rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Zebrali tyle komplementów, że chyba muszę ich częściej pokazywać!

      Usuń
  5. O, jacy przystojniacy! Szczególnie brunet. :)
    Może jakaś sesja razem z dziewczynami?
    A ja nie mam żadnego Kena, ale może kiedyś to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :)! Ja mam tylko tych dwóch i więcej chyba nawet nie chcę... Obiecuję, że następnym razem nie będą się już kisić we własnym sosie ;)

      Usuń
  6. It's always so nice to see male dolls. I love how you dress them. Such a adorable little outfits.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! It's funny, because I only have two Kens, but five male bjd (and only two female). Usually I just prefere male dolls ;).

      Usuń
  7. Fajni są! :) Ubranka mają boskie. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak Ty to robisz, że po tak długim czasie trzymania ich w gablocie - nie musisz ich teraz szukać gdzieś po pubach! Tylko grzecznie wrócili do domu! Z moimi tak łatwo nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, kochana, przez cały czas byli pilnowani... Babskie kommando siedziało w krzakach i wkroczyło do akcji zaraz po tym, jak wyłączyłam aparat. Nie mieli szans się wymknąć, na każdego przypadają cztery Barbiszony i to czujne Barbiszony :D. U Ciebie chłopaki są w przewadze, więc mogą dokazywać ;)...

      Usuń
  9. Przystojne chłopaki, czasem też muszą się przewietrzyć i pobyć w męskim towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Tak, przynajmniej na chwilę mogli odetchnąć ;)

      Usuń
  10. Ken w misiowej bluzeczce rozczulił mnie ^_^ Kocham takie dodatki na męskich bluzkach, niestety nie każdy facet lubi takie nosić :-( Szkoda :-) Twoi panowie są dla mnie boscy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Lubię facetów z poczuciem humoru i dystansem do siebie, więc i moi Kenowie są tacy ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Opowieści z mchu i nawłoci

Nieufność

Żegnaj, Vincusiu....