Przedsmak wakacji, część 2
Drugiego dnia naszej wschodniej wyprawy przyszedł czas na samo miasteczko Supraśl, nie tylko piękne, ale i niezwykle malowniczo położone. Na trasie zwiedzania miałyśmy nie tylko zabytki (o tych więcej w kolejnym wpisie), ale także Ścieżkę Bioróżnorodności, biegnącą przez okoliczne pola. Cynthia, która uwielbia wiatr we włosach, była w swoim żywiole ;)! Niestety, nie wystarczyło nam czasu na wyprawę w głąb puszczy, która otacza Supraśl, na spotkanie z żubrami i innymi zwierzakami, które w niej mieszkają, ale... od czego kolejne wizyty? Jeśli ktoś chciał, a jeszcze się waha, z całego serca mogę polecić ten kierunek podróży. Nawet kilka dni wystarczy, by złapać oddech i zachwycić się okolicą, doładowując baterie na kolejne dni zdecydowanie nie tak barwnej codzienności...