Czerwcowy jaśmin

 Nim jeszcze przez Polskę przetoczyły się upały, miażdżąc i paląc wszystko co żywe jak ognisty walec, udało mi się pohasać trochę z moimi pannami po ogródku i złapać kwiatowe ujęcia, które tak bardzo lubimy :). Na pierwszy ogień idzie Laurell i jaśmin, który wyjątkowo pięknie w tym roku zakwitł.

Aż miło popatrzeć na taką soczystą zieleń, choć i teraz nie jest już źle - tydzień deszczu i niższych temperatur pomógł całej żywiźnie trochę odżyć po poprzednim oddechu piekieł. Wieść gminna niesie, że znów zmierzają ku nam upały, ale naprawdę mam nadzieję, że nie będziemy już w tym roku pod tym względem bić żadnych rekordów... 

Ciuszki: charytatywny jarmark bożonarodzeniowy 

 

 











 

 

Komentarze

  1. Upał się zasiedział w Oxfordzie. Wychodzenie z domu boli... Lalka się świetnie nadaje do pozowania w jaśminie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dwa lisy i żuraw

Styczniowa Zabawa z Niespodzianką czyli "Czarny nie marny"

Plażing na pożegnanie lata