Posty

Wyświetlam posty z etykietą holiday

Słupsk wakacyjny - ciąg dalszy

Obraz
 Drugiego dnia naszego wakacyjnego wypadu odwiedziłyśmy skansen w Swołowie, "Stolicy krainy domów w kratę". Urokliwa wieś mieści wiele odratowanych zabudowań, czasem i sprzed dwustu lat, w których wyeksponowane są zarówno pamiątki z czasów, gdy były po prostu mieszkalnymi domami, zagrodami, kuźniami, jak i dokumenty i fotografie ich mieszkańców. Można posłuchać nagrań z wspomnieniami, zobaczyć oryginalne tkaniny, szyldy, ciesielkę i doświadczyć choć trochę dawnego życia tych okolic. Ponieważ jednak Swołowo to żyjące miejsce, nie wyłącznie muzeum, można też poprzyglądać się zwierzętom gospodarskim, pozachwycać się tonącymi w kolorowych kwiatach ogrodami, a także pokrzepić się domową lemoniadą, herbatką czarownicy i przepysznym jabłecznikiem albo ogromnym naleśnikiem w tutejszej gościnnej gospodzie :). Tym razem asystowała nam Kasandra, wystrojona w ciuszki by Nikiszowiec ;)   

Słupsk wakacyjny

Obraz
 Kilka lat temu wizytowałyśmy to urokliwe miasto i w tym roku zatęskniło nam się za nim na tyle mocno, że zdecydowałyśmy się do Słupska wrócić. I nie pożałowałyśmy! Była okazja, by zobaczyć to wszystko, czego nie udało nam się zobaczyć za pierwszym razem, ale i odwiedzić ulubione miejsca i raz jeszcze posmakować tutejszej oferty gastronomicznej - choć znów nie wystarczyło czasu, by sprawdzić wszystko...  Kilka dni pobytu, nawet zapchanych atrakcjami od rana do wieczora, to nadal nie dość ;). Na pierwszy ogień idą Usta Uroczysko, ze swoją piękną, niezatłoczoną plażą (inna rzecz, że tego dnia wiał bardzo silny wiatr, przed którym nie chroniły nawet najlepiej ufortyfikowane parawany) oraz sam Słupsk, z każdym krokiem spaceru odsłaniający nowe, interesujące miejsca, urocze zakątki, tylko zapraszające, by przysiąść... i cieszyć się wakacjami! Do zdjęć pozuje Karlotta, część mojego tegorocznego prezentu urodzinowego :). Jej siostry (czyli wymienne główki z zestawu) wystąpią w kolejn...

Przedsmak wakacji, część 1

Obraz
 W tym roku (przed)wakacyjne wiatry powiały nas w kierunku do tej pory niemal nieodwiedzanym, a mianowicie na północny wschód, w okolice urokliwego miasteczka Supraśl. Wspaniała puszcza, niezwykłe zabytki i pyszne jedzenie - czego można chcieć więcej? Do tego piękna pogoda, malownicze krajobrazy, gdziekolwiek spojrzeć i niezwykły spokój, który zdaje się wprost wisieć w powietrzu... W ciągu kilku dni nie sposób zobaczyć wszystkiego, co okolica ma do zaoferowania, ale mam nadzieję, że uda mi się pokazać dość, by zachęcić Was do samodzielnej wyprawy na te tereny. Zaręczam, że warto! Pierwszego dnia miałyśmy na liście Białystok, więc przedstawiam Wam widoczki ze spaceru z Kailani. Ciuszki: Niezawodne stoisko w Nikiszowcu