Słupsk wakacyjny
Kilka lat temu wizytowałyśmy to urokliwe miasto i w tym roku zatęskniło nam się za nim na tyle mocno, że zdecydowałyśmy się do Słupska wrócić. I nie pożałowałyśmy! Była okazja, by zobaczyć to wszystko, czego nie udało nam się zobaczyć za pierwszym razem, ale i odwiedzić ulubione miejsca i raz jeszcze posmakować tutejszej oferty gastronomicznej - choć znów nie wystarczyło czasu, by sprawdzić wszystko... Kilka dni pobytu, nawet zapchanych atrakcjami od rana do wieczora, to nadal nie dość ;).
Na pierwszy ogień idą Usta Uroczysko, ze swoją piękną, niezatłoczoną plażą (inna rzecz, że tego dnia wiał bardzo silny wiatr, przed którym nie chroniły nawet najlepiej ufortyfikowane parawany) oraz sam Słupsk, z każdym krokiem spaceru odsłaniający nowe, interesujące miejsca, urocze zakątki, tylko zapraszające, by przysiąść... i cieszyć się wakacjami!
Do zdjęć pozuje Karlotta, część mojego tegorocznego prezentu urodzinowego :). Jej siostry (czyli wymienne główki z zestawu) wystąpią w kolejnych odsłonach fotorelacji z tego wyjazdu :).
























Komentarze
Prześlij komentarz